Czym są "KONSULTACJE?"
Wyobraź sobie, że idziesz do lekarza: wchodzisz i mówisz „panie doktorze, coś mi jest”. A on pyta: „czy to boli?”, „jak to boli?”, „od dawna?”, „w jaki sposób?”, „gdzie dokładnie?”. Ogląda, dotyka. Analizuje dane, zapisuje na badania. EKG, USG, MR. Poddajesz się temu wszystkiemu, bo wiesz, że pyta, dla Twojego dobra. Bez tego nie będzie mógł rozpocząć leczenia. I nie da rady znaleźć lekarstwa na Twoją dolegliwość.
"Sesja była wspaniałą przygodą. (...) Polecam serdecznie każdej z Was"
(Halina)
A może nie przepadasz za lekarzami?
To wyobraź sobie, że masz produkt, który chcesz sprzedać. Albo chociaż zwrócić na niego czyjąś uwagę. Idziesz zatem do agencji reklamowej. A oni pytają: „Czyją uwagę?”, „Jak chcemy to pokazać?”, „Do kogo to ma dotrzeć?”, „Jakie uczucia ma wzbudzać?”, „Jaki efekt chcemy tym wywołać?”.
"Dostrzegłaś we mnie to, co dla mnie było niedostrzegalne"
(Kamila)
Zadam Ci wiele podobnych pytań.
I oczywiście, że nie chodzi o to, by wyłudzić od Ciebie te informacje dla jakiejś mojej prywatnej uciechy, czy czystej ciekawości. Ani o to, by skomplikować Ci życie dodatkowym spotkaniem przed sesją. Chodzi o to, by ta sesja w pełni odpowiadała Twoim potrzebom, by spełniała Twoje marzenia, by nie tylko Cię jakoś satysfakcjonowała, ale satysfakcjonowała w pełni.
Konsultacja to rodzaj badania.
Tyle, że nie badamy ciała, ani produktu. Badamy duszę, emocje, myśli, przeżycia, doświadczenia, pragnienia, marzenia. Chodzi o to, żeby dotrzeć do bólu – prawdziwego powodu tego, że chcesz zrobić sobie u mnie zdjęcia. I to będzie w końcu ten moment, w którym naprawdę będę mogła Ci pomóc.
"Trochę żałuję, że zrobiłam to tak późno. Ale też trochę nie, bo wtedy nie trafiłabym do Ciebie"
(Karolina)
A jakie mam do tego kompetencje?
Czytam mądre książki, słucham mądrych ludzi, których słowa wcielam w życie. Ale to nie jest moja supermoc.
Mam za sobą wiele trudnych doświadczeń. Traum. Dramatów. Odrzuceń. Zdrad. Smutku. Ale to też nie jest moja supermoc.
Umiem słuchać. Kocham ludzi. Uwielbiam żyć pełnią. Kiedy w coś się angażuję – jestem w tym na 100%. Nie uznaję półśrodków. Nienawidzę „po łebkach”. A każdego napotkanego człowieka traktuję z miłością i czułością. Wsłuchuję się w niego, zastanawiając się: „jak mogę mu pomóc?”. I to jest moja SUPERMOC.
"Jeżeli inni też mnie tak widzą, to... woooow"
(Marta)
Ale po co?
Trafiają do mnie kobiety np. świeżo po rozwodzie. Ich pragnieniem jest najzwyczajniej w świecie zagrać byłemu na nosie. Pokazać mu co stracił. Pokazać światu swoją siłę, nawet po tak trudnych doświadczeniach. Powiedzieć życiu „Jestem! Bierz mnie!”
Ale są też inne – które zagubiły swoją kobiecość i atrakcyjność w byciu żoną, mamą, gospodynią, działaczką, pracownicą. Codzienność przytłacza je tak bardzo, że nie ma mowy o jakimś szczególnym zadbaniu o siebie. Czasem umycie zębów wydaje się być wyzwaniem. A umycie i ułożenie włosów jest wręcz nieosiągalnym luksusem. Tak, tak, wiem o czym mówię
Są też inne – takie, którym właśnie udało się wyjść z trudnego, toksycznego związku. Takiego, w którym od dłuższego czasu ktoś im nieustanie wmawiał, że są niczym, że nie są nic warte, że na miłość muszą zasłużyć tym, czy tamtym. Odchodzą w świat, ale i tak wciąż wierzą, że to prawda. Że dopiero, gdy się odpowiednio postarają, to ktoś je doceni, dowartościuje i pokocha.
I takie, które czują się samotne i nieatrakcyjne. I chciałyby, żeby ktoś je w końcu zauważył. Takie, które chciałyby wyjść z cienia. Które chciałyby pokazać się z innej strony – a same nie mają na to albo odwagi, albo pomysłu, albo umiejętności.
Ale są i takie, które są zupełnie szczęśliwe. Mają fantastyczne związki i świetnie sobie radzą z dziećmi. Mają czas na ćwiczenia i zdrowo się odżywiają. Wyglądają pięknie i roztaczają aurę radości wokół siebie. I one też przychodzą. Bo się boją. Bo wiedzą, że uroda jest tymczasowa. A przemijanie mamy zapisane w genach. Że czas można zatrzymać tylko na chwilę i tylko do pewnego stopnia.
Oczywiście, każda z nich chce mieć ładne zdjęcia. Ale również dla każdej z nich owo „ładne” może oznaczać coś zupełnie innego. Seksownie, atrakcyjnie, inaczej, nie do poznania, romantycznie, delikatnie, radośnie, pewnie, profesjonalnie, elegancko.
"Mam nadzieję, że nigdy nie zapomnę tego, co dla mnie zrobiłaś!"
(Monika)
Lubisz dotyk?
Ja uwielbiam. Oczywiście: nie zawsze i nie od każdego. Ale to zdecydowanie mój pierwszy i najważniejszy język miłości. Dlatego teraz wyobraź sobie, że biorę Twoją twarz w swoje dłonie, z całą czułością, na jaką tylko mnie stać. Patrzę Ci w oczy i mówię: „Nie kochana, nie rozwiążę wszystkich Twoich problemów. I Twoje życie nie będzie odtąd tylko usłane różami. Ale pokażę Ci jaka jesteś piękna, atrakcyjna. Coś się w Tobie zmieni. Polubisz siebie. Pokochasz. Przestaniesz być zależna. Robię to od wielu lat. Wypuściłam w świat wiele kobiet, które po sesji ze mną, mówiły: <<Wiesz?! Ja się chyba w sobie zakochałam…>>. I nie musisz na nic zasługiwać: ani na miłość, ani na szacunek, ani na podziw. Należą Ci się za samo bycie Tobą.”
J E Ż E L I:
- czujesz się zaniedbana i nie masz czasu dla siebie
- brakuje Ci pewności siebie
- straciłaś poczucie atrakcyjności
- cierpisz z powodu „syndromu oszusta”
- życie przecieka Ci miedzy palcami
- wciąż walczysz o dobro bliskich a zapominasz o sobie
- masz wyrzuty sumienia, gdy robisz coś dla samej siebie
- pragniesz się rozwijać
- chcesz w końcu być szczęśliwa
- chcesz, żeby wróciła Ci chęć do życia
- chcesz czuć się jak „sex-bomba” albo jak „kobieta z klasą”
- chcesz w końcu zainwestować w samą siebie
Co w związku z tym mogę zrobić dla Ciebie?
- mogę sprawić, że odzyskasz pewność siebie
- pomogę Ci odmienić Twoje życie
- sprawię, że na nowo dostrzeżesz swoje piękno, kobiecość, wdzięk i siłę
- jeżeli pokażesz zdjęcia światu – to świat nie tylko Cię zauważy, ale także się Tobą zachwyci (czy pamiętasz jeszcze jakie to miłe uczucie?)
- odkryjesz taką część siebie, której jeszcze nie znałaś
- koleżanki będą Ci tak sympatycznie zazdrościć
- przeżyjesz wspaniałą przygodę, podróż, którą będziesz mogła dzielić z bliskimi
- Twoi znajomi na nowo Cię zauważą
Spójrz! To nie modelki! To kobiety takie, jak Ty!
"Ale ja nie umiem pozować!"
No i całe szczęście! 😀 To na mojej głowie jest takie pozowanie Ciebie, takie modelowanie Twojego ciała, byś wyglądała jak najlepiej. Zostawmy pozowanie zawodowym modelkom. A u Ciebie poszukajmy Twojego naturalnego, niewymuszonego, piękna. Obróćmy je w radość i zabawę. Cieszmy się tą sesją.
AAALEEE!!!
Jeżeli masz jednak wewnętrzną potrzebę merytorycznego podszkolenia się w temacie – mogę podesłać Ci świetne materiały o tym. Będziesz mogła stać przed lustrem i ćwiczyć pozowanie – zgodnie z instrukcjami świetnych fachowców.
"Ale ja jestem niefotogeniczna!"
Jak mawiają moi koledzy po fachu „nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko kiepscy fotografowie” 😀 Słyszałam też drugą wersję, trochę bardziej łagodną: „nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko źle sfotografowani”. To ja, czyli Twój fotograf, odpowiadam za to, żebyś wyglądała na zdjęciach jak najlepiej. Ja Cię przez to przeprowadzę.
PAMIĘTAJ TEŻ!!!
Nikt z nas tak naprawdę nie widzi siebie tak, jak widzą go inni. To, co widzimy w lustrze jest odbiciem, zniekształconym niedoskonałym przekaźnikiem. Pozwól mi pokazać Ci jaka jesteś w moich oczach piękna. Jak widzą Ciebie Ci, którzy Cię naprawdę kochają.
"Jestem za gruba"
Nie. nie jesteś! 🙂 Nawet, jeżeli zmagasz się z jakąś nadwagą, to jeszcze nie znaczy, że będziesz przez to źle wyglądać na zdjęciach. Od tego jest konsultacja stylizacyjna, żeby dobrze dobrać ubrania na sesję dla Ciebie. Od tego jest światło i od tego są umiejętności operowania tym światłem tak, żeby ukrywać to, co zbędne. I od tego jest znajomość tajników modelowania ciała tak, żeby pokazać Cię jak najkorzystniej.
WIEDZ, ŻE
między innymi właśnie po to jest ta sesja, żeby pokazać Ci Twoje piękno tu i teraz. Żebyś mogła powiesić sobie chociaż jedno ulubione zdjęcie z sesji tam, gdzie codziennie będziesz je mijała z myślą „To tak wyglądam naprawdę!
Konsultacje są spotkaniem odpłatnym, na które zapraszam do siebie na wieś (ok 20km od Olsztyna) i które trwa ok 60 minut. Niestawienie się na nie – oznacza utratę wpłaconej kwoty oraz brak możliwości ponownego umówienia się. Odwołanie ich na mniej, niż 24h przed terminem – oznacza utratę wpłaconej kwoty. Natomiast w przypadku podjęcia dalszej współpracy – stają się rabatem od wybranego pakietu 🙂

